Relacje prywatne między pracownikami 

żaden przepis prawa nie reguluje prywatnych relacji między pracownikami

20.04.2020 r. Relacje prywatne między pracownikami 

Wyjaśniam na początku, że żaden przepis prawa nie reguluje prywatnych relacji między pracownikami. Jedyny problem, który ewentualnie mógłby powstać, dotyczyłby podległości służbowej, choć i ona dotyczy: małżonków, osób pozostających w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie (dziadkowie, rodzice, dzieci, wnuki, rodzeństwo, kuzyni), powinowatych pierwszego stopnia, przysposobienia, opieki lub kurateli.

Jeśli zatem pracownik jest Pani podwładnym, problem pojawiłby się, gdyby został Pani mężem lub konkubentem.

W świetle powyższego nie musi się Pani obawiać żadnych negatywnych konsekwencji związanych ze stosunkiem pracy, gdyż prawo nie zabrania romansów w pracy. 

Ponadto, pracodawca nie mógłby rozwiązać z Panią umowy z takiego powodu, gdyż nie ma on prawa ingerować w tę sferę prywatnego życia pracownika. Mogłoby to zostać uznane za przejaw dyskryminacji.

Relacje prywatne między pracownikami

Oczywiście mamy na uwadze, że są to oskarżenia nieprawdziwe. Z tego względu dodajemy, że może się Pani posiłkować się przepisami o ochronie dóbr osobistych i żądać zaprzestania takich naruszeń od osób, które rozgłaszają takie plotki – np. skierować pismo (jako osoba prywatna) do żony pracownika.

Rozpowiadanie fałszywych informacji to naruszenie Pani dóbr osobistych. Ochrona dóbr osobistych przewidziana jest m.in. w art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego (K.c.). Zgodnie z treścią art. 23 K.c. – dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Dobra osobiste są wiążącymi się z osobowością człowieka wartościami niemajątkowymi, które jednak zostały uznane w społeczeństwie. Może więc Pani skierować pozew cywilny do sądu, żądając zaniechania naruszeń a nawet odszkodowania czy zadośćuczynienia.

„Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.

§ 3. Przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.

Relacje prywatne między pracownikami

Tu, zgodnie z art. 445 kc:

Art. 445 [Zadośćuczynienie pieniężne]

§ 1. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

§ 2. Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.

§ 3. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.

Przesłanką przyznania zadośćuczynienia pieniężnego nie jest samo tylko naruszenie określonego dobra osobistego, lecz wyrządzenie krzywdy, która może, ale nie musi, być skutkiem naruszenia dobra osobistego  – jeżeli ucierpi Pani w pracy, np. poprzez kontakt z plotkami na Pani temat – mamy do czynienia z krzywdą.

Krzywda jest postacią czy rodzajem szkody („szkoda” oznacza zarówno szkodę majątkową, jak i niemajątkową, czyli właśnie krzywdę), wobec powyższego dla jej ustalenia konieczne jest zbadanie, czy jej wystąpienie stanowi normalną konsekwencję naruszenia przez dany podmiot określonego dobra osobistego innego podmiotu. Innymi słowy, krzywda musi być adekwatnym następstwem zdarzenia, które spowodowało naruszenie danego dobra osobistego.

Według powszechnie przyjętego poglądu, krzywda stanowi niemajątkowy skutek naruszenia dóbr osobistych wskazanych m.in. w komentowanym przepisie. Jak już wskazano, krzywda jest postacią szkody, stąd zadośćuczynienie jest też postacią odszkodowania, spełniającym w zasadzie te same funkcje, jakie spełnia odszkodowanie za szkodę majątkową. Podstawową z takich funkcji jest zaś funkcja kompensacyjna. Kompensata majątkowa, w świetle niemal jednolitych poglądów, ma na celu przede wszystkim przezwyciężenie (czy złagodzenie) negatywnych (przykrych) doznań pokrzywdzonego. Kompensata następuje przede wszystkim poprzez fakt, że świadczenie pieniężne umożliwia pełniejsze zaspokojenie potrzeb czy pragnień pokrzywdzonego, które „wchodzą” w miejsce doznanych przez niego przykrości.

W związku z powyższym, nie tylko nie powinna się Pani obawiać jakichkolwiek konsekwencji a dodatkowo ma Pani prawo do obrony przed bezprawnym naruszaniem Pani dóbr osobistych. 

Relacje prywatne między pracownikami