Opublikowano:

Potrącenie zwierzęcia domowego na drodze – kto za to odpowiada?

Potrącenie zwierzęcia domowego na drodze - kto za to odpowiada?

Potrącenie zwierzęcia domowego na drodze – kto za to odpowiada?

Stan faktyczny: Ostatnio jechałam przez teren zabudowany(prędkość 40-50km/h) i niestety potracilam kota. We wstecznym lusterku zobaczyłam że kot zszedł na pobocze i odjechałam. Po kilku dniach zgłasza się do mnie właściciel kota z informacją że ma nagranie sprzed salonu i ma dowody że to ja jechałam autem oraz że domaga się zapłaty za leczenie ok.2000 zł (rachunku nie widziałam) wiem, że za nieudzielenie pomocy mogę odpowiedzieć karnie, jednak czy właściciel nie musi zadbać o bezpieczeństwo swojego zwierzaka?

Przedłożone dokumenty: brak

Akty prawne:

  1. Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. Nr 111, poz. 724)
  2. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz.U. 1971 Nr 12 poz. 114)
  3. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 121)

Potrącenie zwierzęcia domowego na drodze – kto za to odpowiada?

Po pierwsze, zgodnie z Kodeksem wykroczeń:

Art.  25.  [Obowiązki w przypadku potrącenia zwierzęcia]

Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, o których mowa w art. 33 ust. 3.

W tym miejscu należy wskazać, że sytuacja przedstawia się odwrotnie niż wskazał to właściciel kota, gdyż to Pani może zarzucić właścicielowi niezapewnienie zwierzęciu należytej opieki a także narażenie Panią na szkodę.

Potrącenie zwierzęcia domowego na drodze – kto za to odpowiada?

Mając na uwadze powyższe, w pierwszej kolejności podnieść należy, iż  to odpowiedzialność właściciela kształtowana jest na podstawie art. 431 K.c. – ma on bezwzględny obowiązek sprawowania należytej opieki nad zwierzęciem.

„Art. 431. § 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.

§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego”.

Zgodnie z powyższym, to Pani może żądać zadośćuczynienia za np. Uszkodzenie samochodu. Zadośćuczynienie w przeciwieństwie do odszkodowania nie może być wycenione w 100%, bowiem zadośćuczynienie przysługuje za krzywdę, tj. szkodę niematerialną. Zadośćuczynienie ma charakter złagodzenia doznań psychicznych, bólu i cierpienia doznanego przez poszkodowanego.

Wyraźnie podkreślić należy, że cytowany przepis co do zasady nakłada na właściciela odpowiedzialność cywilną za szkodę powstałą przez zwierzę, które chowa. Bezsporne jest, iż kot, który wybiegł na ulicę, jest chowany przez właściciela. Wyraźnie podkreślić należy, iż na poszkodowanym ciąży obowiązek wykazania, że to niedopełnienie obowiązków w nadzorze nad zwierzęciem było przyczyną poniesionych przez niego uszczerbków.

Potrącenie zwierzęcia domowego na drodze – kto za to odpowiada?

Innymi słowy, aby zwolnić się odpowiedzialności wobec Pani, konieczne będzie wykazanie przez właściciela, że sprawował on należyty nadzór nad zwierzęciem. Jak podnosi się w literaturze:

„Dowód braku winy dla wzruszenia domniemania z art. 431 § 1 k.c. wymaga wykazania dochowania należytej staranności w nadzorze nad zwierzęciem, a więc dopełnienia obowiązków, jakie zależnie od konkretnej sytuacji spoczywały na chowającym lub posługującym się zwierzęciem. W szczególności konieczne jest uwzględnienie okoliczności związanych z samym zwierzęciem, miejscem zdarzeń, podmiotami sprawującymi nadzór” (A. Olejniczak, Komentarz do art. 431 Kodeksu cywilnego).

Przedstawiciele doktryny, którzy zajmowali się analizą tego rodzaju spraw, wskazują, iż „nie wystarczy bowiem wykazać, że nadzór nad zwierzęciem był staranny, lecz także, że zwierzę nie zabłąkało się lub nie uciekło. Ustawa wymaga ponadto, by winy nie ponosiła także osoba, której działania lub zaniechania idą na rachunek nadzorującego (np. domownik, podwładny)” (S. Dmowski i in., Najnowsze wydanie: Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I, Warszawa 2007).

Potrącenie zwierzęcia domowego na drodze – kto za to odpowiada?

Nie bez znaczenia dla rozpoznania sprawy jest nadto fakt, z jaką prędkością Pani się poruszała. Pragnę bowiem zwrócić uwagę na fakt, iż jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron – wskazuje Pani jednak, że prędkość była przepisowa.

Zasadne jest zatem w chwili obecnej przesłanie do właściciela kota odpowiedzi ze wskazaniem na powyższe, tj. nie tylko brakiem Pani obowiązku zapłaty ale istnienia obowiązku zapłaty na Pani rzecz przez właściciela – jeżeli doszło do jakiejkolwiek, nawet bardzo małej szkody. 

Jednocześnie informujemy, że serwis prawnikonline24 świadczy pomoc w sporządzaniu pism w sprawach jak opisana. Prosimy o wiadomość jeżeli będzie Pani zainteresowana naszym wsparciem.

Potrącenie zwierzęcia domowego na drodze – kto za to odpowiada?