Opublikowano:

Ustne ustalenia dotyczące premii – czy są wiążące

Ustne ustalenia dotyczące premii – czy są wiążące

22.03.2020 r. Ustne ustalenia dotyczące premii

Stan faktyczny: mam pytanie dotyczące premi uznaniowej z pracodawca. Mam zapis o premii uznaniowej i Oki tutaj nie ma wątpliwości jak sama nazwa wskazuje ale co jeśli w lutym pracodawca powiedział ze premie w wysokości x wypłaci do czerwca a w czerwcu stwierdza ze jednak nie wypłaci- czy ustne ustalenie nie są wiążące? Zaznaczę ze na piśmie nic nie mam – ale chyba jeśli słownie mówimy ze coś wypłaci a później zmienia zdanie to tak jakby zerwanie umowy? Można procisc o poradę prawna czy jest sens składania sprawy do sądu pracy? Jakiś artykuł prawny jest ze umowa słowna tez jest wiążąca?

Przedłożone dokumenty: brak

Ustne ustalenia dotyczące premii

Akty prawne:

Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93),
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego. Dz.U. 1964 nr 43 poz. 296

Zgodnie z wyrokami sądów, w przypadku, gdy przyznanie świadczenia jest indywidualną decyzją pracodawcy, zależącą od jego uznania, powodzenie żądania jego wypłaty jest uzależnione od ustalenia istnienia zobowiązania, a w jego treści – obowiązku wypłaty świadczenia przez dłużnika (pracodawcę). Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 17 listopada 2016 r. ((II PK 225/15).

Sąd Najwyższy odnośnie premii wskazał przy tym, iż w prawie pracy nie jest wykluczone indywidualne zobowiązanie pracodawcy, które może stanowić część stosunku pracy lub dodatkowe zobowiązanie cywilne (art. 300 k.p.). Jednak podkreślił również, iż forma pisemna w prawie pracy nie jest zastrzeżona pod rygorem nieważności. Jednak, skoro przedmiotowe zobowiązanie miałoby byt w ramach stosunku pracy, określone świadczenie powinno być potwierdzone w dokumencie.

Zgodnie z art. 771 Kodeksu pracy „warunki wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą ustalają układy zbiorowe pracy, zgodnie z przepisami działu jedenastego, z zastrzeżeniem przepisów art. 772-775”.

Premie są dodatkowym składnikiem wynagrodzenia zagwarantowanym na przykład w regulaminie pracy lub układzie zbiorowym pracy. Pracownik po spełnieniu przesłanek określonych w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy (czyli np. w układzie zbiorowym pracy czy też regulaminie pracy) nabywa prawo do premii. W razie odmowy jej wypłaty może wystąpić z roszczeniem do sądu pracy.

Ustne ustalenia dotyczące premii

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 9 lipca 1998 r. (I PKN 235/98, OSNP 1999/15/488) „jeżeli strony w umowie o pracę uzgodniły przesłanki nabycia prawa do konkretnego składnika wynagrodzenia, to spełnienie tych przesłanek uzasadnia roszczenie pracownika o jego wypłatę”.

Pracodawca przyznaje zatem premię tylko w takim znaczeniu, że stwierdza fakty uzasadniające jej wypłatę. Warunki premiowania powinny być bowiem określone w sposób na tyle konkretny, by mogły podlegać kontroli. Jeżeli pracownik spełnił wszystkie przesłanki regulaminowe do otrzymania premii, pracodawca nie może odmówić jej wypłaty.

Jeżeli pracodawca np. wypłacił premię regulaminową innemu pracownikowi, a Panu premia taka nie została wypłacona, to pracodawca:

naruszył tym samym regulamin premiowania;
naruszył zasady niedyskryminacji i równego traktowania pracowników.

Również o tym fakcie może być powiadomiona Państwowa Inspekcja Pracy. Jeżeli w zakładzie pracy działają związki zawodowe, również i one mogą zainteresować się sprawami płacowymi i gospodarką finansową pracodawcy.

W Pana sytuacji jedyne dopuszczalne prawnie kroki to pisemne zwrócenie się do pracodawcy o wypłacenie należnej premii wraz z określeniem terminu. Po bezskutecznym upływie terminu wskazanego w wezwaniu może Pan wystąpić na drogę sądową.

Ustne ustalenia dotyczące premii

Opublikowano:

Czy umowa ustna jest ważna

umowa ustna, kodeks cywilny

Umowa ustna

Stan faktyczny: pytanie jest następujące, od mojego klienta dostałem zlecenie ustne i mailowe na wykonanie projektu obiektu. Rozpocząłem pracę nad dokumentacją projektową wraz z podwykonawcą. Prace trwały nad projektem 3-4 miesięcy i doszliśmy do punktu otrzymania 90% wykonalności. W między czasie z Klientem ustaliłem wzór umowy, której mi nie podpisał, na maila otrzymywał na bieżąco kolejne etapy uzgadnianej dokumentacji projektowej i potwierdzał jej zgodność z oczekiwaniami. Klient również w drodze korespondencji kwotę wynagrodzenia 80 tys. zł.

Nagle temat umarł i mój podwykonawca który dostał odemnie za wykonane dzieło 30 tys wynagrodzenia, sprzedaż proejkt pomijając mnie do Klienta. Narażając mnie na straty w wysokości mojego wynagrodzenia którego nei otrzymałem oraz straty budowy.

Przedłożone dokumenty: brak

Akty prawne:

  1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93) („kodeks cywilny”)

2.     Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553 Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny („kodeks karny”)

Doszło do zawarcia umowy o dzieło. Zakładam, że do zawarcia umowy doszło między dwoma przedsiębiorcami (profesjonalistami) i żadna ze stron tej umowy nie występuje w roli konsumenta.

W związku z tym w sprawie nie będą miały zastosowania przepisy dotyczące umów zawieranych na odległość (znajdujące się w ustawie z dnia 02.03.2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny). Konsumentem jest osoba fizyczna dokonująca czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Osoba fizyczna zawierająca umowę na odległość, ale na potrzeby prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej lub zawodowej, nie będzie zatem mogła skorzystać ze szczególnych praw przyznanych konsumentom we wskazanej wyżej ustawie.

Umowa ustna

W przedmiotowej sprawie zastosowanie znajdą więc przepisy kodeksu cywilnego.

 

Umowa o wykonanie strony internetowej jest umową o dzieło, którą regulują art. 627-646 kodeksu cywilnego:

„627. Przez umowę o dzieło rozumiemy taki stosunek prawny, gdzie przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonej rzeczy, czynności, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia”.

 

Forma umowy może być dowolna, gdyż kodeks cywilny nie zastrzega dla ważności umowy o dzieło żadnej formy szczególnej, więc i ustna umowa jest ważna.

Zgodnie z art. 66 kodeksu cywilnego:

„oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę, jeżeli określa istotne postanowienia tej umowy. Jeżeli oferent nie oznaczył w ofercie terminu, w ciągu którego oczekiwać będzie odpowiedzi, oferta złożona w obecności drugiej strony albo za pomocą środka bezpośredniego porozumiewania się na odległość przestaje wiązać, gdy nie zostanie przyjęta niezwłocznie; złożona w inny sposób przestaje wiązać z upływem czasu, w którym składający ofertę mógł w zwykłym toku czynności otrzymać odpowiedź wysłaną bez nieuzasadnionego opóźnienia”.

 

 

Zgodnie z art. 471 kodeksu cywilnego

dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi”.

 

Odpowiedzialność dłużnika ograniczona jest do obowiązku naprawienia wierzycielowi poniesionej przezeń szkody majątkowej, tak w zakresie rzeczywistych strat, jak i utraconych korzyści (art. 361 § 2 kodeksu cywilnego).

 

Jeśli zatem dłużnik zdoła wykazać, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania umownego jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności, to będzie to w konsekwencji oznaczało zwolnienie się dłużnika z obowiązku naprawienia szkody. Przepis art. 471 kodeksu cywilnego przewiduje domniemanie, że naruszenie zobowiązania jest następstwem okoliczności, które obciążają dłużnika.

Umowa ustna

Oznacza to, że domniemywa się, iż wykonawca dopuścił się niewykonania umowy z własnej winy – na nim będzie spoczywać obowiązek wykazania, że niewykonanie umowy było od niego niezależne.

 

Dłużnik odpowiada za zawinione naruszenie zobowiązania, a ustawa przewiduje domniemanie winy dłużnika.

W myśl art. 472 kodeksu cywilnego:

 jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności” – innymi słowy dłużnik odpowiada za naganne, choć nieumyślne naruszenie zobowiązania. Przywołany przepis przewiduje odpowiedzialność dłużnika za winę w postaci niedbalstwa. Oczywiście dłużnik ponosi odpowiedzialność także za naruszenie zobowiązania obciążone winą umyślną (zob. też art. 473 § 2 K.c.).

Umowa ustna

Winę dłużnika, jako podstawę jego odpowiedzialności kontraktowej, definiuje się poprzez wskazanie jej elementu obiektywnego i subiektywnego. Pierwszy element (obiektywny) to bezprawność postępowania dłużnika, który narusza treść wiążącego go z wierzycielem zobowiązania. Element drugi (subiektywny) to wadliwość postępowania konkretnego dłużnika, które oceniamy jako niewłaściwe (chodzi np. o „umyślne” naruszenie zobowiązania lub o „niedbalstwo” w postaci niezachowania należytej staranności).

 

Nie będzie Pan miał większych trudności z wykazaniem winy wykonawcy w niewykonaniu umowy. Należy skierować pozew do sądu cywilnego z żądaniem naprawienia wynikłej szkody.

Drugim sposobem jest skierowanie sprawy do prokuratury z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa, co prawdopodobnie zmotywuje wykonawcę przynajmniej do oddania zaliczki.

 

Zgodnie z art. 286 § 1 Kodeksu karnego:

kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

 

Należy jednak pamiętać, że nie każde niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest przestępstwem oszustwa. Konieczne jest, aby sprawca w chwili zawierania umowy o wykonanie zlecenia miał zamiar doprowadzenia Pani do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem, w tym wypadku kwotą 5,500 złotych.

 

Opis znamion oszustwa określonego w przepisie art. 286 § 1 Kodeksu karnego nie określa sposobów, jakimi ma posłużyć się sprawca, by wprowadzić w błąd. Ustawa nie zawiera też w tym zakresie żadnych ograniczeń, tak więc wprowadzenie w błąd możliwe jest przy wykorzystaniu wszelkich sposobów i metod, które doprowadzą do powstania rozbieżności między świadomością pokrzywdzonego rozporządzającego mieniem a rzeczywistym stanem rzeczy, a tym samym doprowadzą sprawcę do osiągnięcia zamierzonego celu. Wprowadzenie w błąd może zostać osiągnięte przez przemilczenie, zaniechanie poinformowania o faktycznym, prawdziwym stanie rzeczy rzutującym na rzeczywisty zamiar sprawcy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 02.02.2004 r., sygn. akt IV KK 322/2003, Orzecznictwo Sądu Najwyższego w Sprawach Karnych 2004, poz. 233).

 

Umowa ustna