Bójka i jej konsekwencje

bójka i jej konsekwencje

18.02.2020 r. Bójka i jej konsekwencje

Stan faktyczny: Sytuacja która miała miejsce:
Jechałem samochodem gdy Pan na chodniku zaczął wymachiwać rękami i używać obraźliwych gestów. Zawróciłem do Pana i zapytałem o co mu chodzi (nie wychodziłem z samochodu). Pan zaczął mi wygrażać i do swojego kolegi powiedział, żeby podał mu coś to mnie uderzy. Po tym tekście jego kolega poszedł a ja obawiając się o to, że rzuci kamieniem we mnie wysiadłem i niecenzuralnie mówiłem żeby *** z tym kamieniem. Kamień wypadł mu z dłoni a gdy szedłem do samochodu podniósł inny i mi wygrażał więc obawiając się, że ponownie we mnie rzuci podszedłem do niego. Wynikła przepychanka słowna i chcąc zabrać kamień zostałem uderzony nim w głowę po czym wyniknęła obustronna bójka. Podczas bójki wyszła Pani obok z domu (sąsiadka tego pana) która zadzwoniła na policję. Pan zeznał, że został zaatakowany przeze mnie, ja że przez niego a pani sąsiadka że widziała jak ten pan się broni.
Policja stwierdziła, że możemy sobie założyć we własnym zakresie sprawę cywilną o odszkodowanie. Pan upiera się, że założy mi sprawę karną i pojechał na obdukcję. Nikomu oprócz niewielkich zadrapań i siniaków nic się nie stało. Nie chcę zakładać temu panu żadnych spraw.
Co może się wydarzyć gdy Pan pozwie mnie do sądu, na jakiej podstawie może mnie pozwać i co może mi grozić ? Nie mam żadnych świadków a obawiam się, że pani sąsiadka mając na uwadze relację z sąsiadem zezna jakieś bzdury. Dodam, że ja mam lat 30 a ten pan ok 50/60.

Przedłożone dokumenty: brak

Akty prawne:

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 121 – dalej K.c.)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553 – dalej „kodeks karny”)

Artykuł 415 Kodeksu karnego normuje podstawową zasadę odpowiedzialności opartej na winie sprawcy szkody. Za szkodę odpowiada osoba, której zawinione zachowanie jest źródłem powstania tej szkody. Zdarzeniem sprawczym, w rozumieniu art. 415, jest zarówno działanie, jak i zaniechanie. Pierwsze polega na zachowaniu się aktywnym, drugie na zachowaniu się biernym. To ostatnie może być uznane za „czyn” wówczas, gdy wiąże się ono z ciążącym na sprawcy obowiązku czynnego działania i niewykonania tego obowiązku.

Czyn sprawcy pociągający za sobą odpowiedzialność cywilną musi wykazywać pewne cechy (znamiona) odnoszące się do strony przedmiotowej i podmiotowej. Chodzi o znamiona niewłaściwości postępowania od strony przedmiotowej, co określa się mianem bezprawności czynu, i od strony podmiotowej, co określa się jako winę w znaczeniu subiektywnym.

Bójka i jej konsekwencje

Istotna w Pana sprawie jest treść art. 157 Kodeksu karnego, zgodnie z którym:

„§ 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego, chyba że pokrzywdzonym jest osoba najbliższa zamieszkująca wspólnie ze sprawcą.

§ 5. Jeżeli pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na jej wniosek”.

Nadto wskazać należy na art. 156 K.k. , zgodnie z którym:

„§ 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”

Zgodnie z informacją od Pana otrzymaną, nie mamy do czynienia z taką sytuacji.

Zadośćuczynienie przewidziane w Kodeksie cywilnym nie ma spełniać celów represyjnych, lecz jest sposobem naprawienia krzywdy wyrządzonej jako cierpienia fizyczne oraz cierpienia psychiczne związane z uszkodzeniami ciała lub rozstrojem zdrowia (zobacz wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 3 lutego 2000 r., I CKN 969/1998).
Innymi słowy, nie chodzi o odszkodowanie, a o zrekompensowanie stanu psychicznego i nerwowego. Przy ocenie należy uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym (zobacz wyrok Sądu Najwyższego – Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/1998).

Bójka i jej konsekwencje

W toku postępowania cywilnego (o zapłatę) powód powinien wnioskować o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego psychologa i psychiatry na okoliczność ustalenia jakie piętno na psychice odcisnęło Pana zachowanie. Po wydanej opinii sąd swobodnie oceni, czy żądanie uwzględnić w całości, czy jedynie w części. O rozmiarze należnego zadośćuczynienia pieniężnego powinien decydować w zasadzie rozmiar doznanej krzywdy: stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku i inne podobne okoliczności. Niewymierny w pełni charakter tych okoliczności sprawia, że sąd przy ustalaniu rozmiaru krzywdy i tym samym wysokości zadośćuczynienia ma pewną swobodę. Ocena sądu w tym względzie powinna się opierać na całokształcie okoliczności sprawy, nie wyłączając takich czynników, jak np. wiek poszkodowanego i postawa sprawcy. Wiek poszkodowanego i postawa sprawcy mogą rzutować na rozmiar krzywdy: gdy poszkodowany jest osobą młodą lub następuje szczególne nasilenie winy sprawcy rozmiar krzywdy może być większy, niż gdy takie okoliczności nie występują.
Ocenny charakter kryteriów wyznaczających wysokość zadośćuczynienia pieniężnego przyznawanego na podstawie art. 445 § 1 K.c., a uprzednio art. 165 § 1 Kodeksu zobowiązań, dał podstawę do sformułowania dyrektywy, według której zarzut naruszenia art. 445 § 1 K.c. przez sąd drugiej instancji wskutek zawyżenia lub zaniżenia wysokości zasądzonego zadośćuczynienia pieniężnego może być, praktycznie rzecz biorąc, uwzględniony tylko w razie wykazania oczywistego naruszenia tych kryteriów przez sąd drugiej instancji.

W Państwa sytuacji, zakładam że nie dojdzie do procesu, gdyż obrażenia były niewielkie i ciężko mówić o poważnej krzywdzie a nadto najpierw należałoby ustalić w drodze karnej, że to Pan wyrządził te krzywdę a nie doszło do bójki wywołanej zachowaniem drugiej osoby.

Bójka i jej konsekwencje